Gmailowy ninja Knap (* z cyklu "My dzieci z dworca Web")

Autor: Roman Knap, Gatunek: Dramat, Dodano: 08 listopada 2012, 14:47:15

Gmailowy ninja Knap


  Założyć sobie codziennie 10 nowych kont pocztowych to jak przygotować sobie kanapki do pracy gmailowego ninjy. Ot, rutyna i czysta formalność, i Knap zawsze robił to od razu i już z samego rana za jednym zamachem zakładał sobie 10 nowych kont pocztowych, inaczej - jak mówił - już po godzinie co godzinę wyskakiwał by mu natrętny komunikat, że "aby w dalszym ciągu korzystać z tego, że geje mają foty i chcą je przesłać na zupełnie nowy nie znany im dotąd adres pocztowy, musisz założyć nowe konto".


  Knap Gmailowy Ninja nowe konta zakładał najczęściej na onet poczcie, wymyślał sobie szybko nowy nick, a potem dostawiał mu tylko kolejne ogonki - spoko.pl, vip.pl, op.pl, autograf.pl, poczta onet.pl. Podobała mu się też końcówka hotmail, ale już do końcówki winwdowslive miał opory. Kolejne nowe konta pocztowe Knapa były także nazwą jego kolejnych nowych kont Microsoft i wielu innych firm, i mógł ich używać do logowania się na witrynach i usługach firmy Micrososft i wielu innych firm, gdzie potem mógł oglądać, kupować i zamawiać przeróżne produkty, ponadto na każdej takiej witrynie Knap miał jedną nieodebraną nagrodę, ale chuj go to obchodziło. Bo Knapa nic nie obchodzi tylko to, żeby codziennie przez 10 godzin co godzinę być nowy.

  Otóż Knapowi nowe konta pocztowe były potrzebne, żeby codziennie przez 10 godzin co godzinę wchodzić na czaterię jako zupełnie nowy człowiek i żeby tam - mając nowy nick i nowy adres pocztowy - nikt już w Knapie nie rozpoznał tego samego onlinera sprzed godziny, z wczoraj, z zeszłego tygodnia, sprzed miesiąca i roku. Znowuż na CZAterii Knap od wielu lat flirtuje i randkuje online bez ograniczeń, i rozmawia z nieznajomymi w swoim ulubionym czat-roomie, pokój gay (* a nie na pokoju "po 60-tce", bo ten był dla nie go zbyt prawdziwy). Nowe nicki natomiast brał on od imion bohaterów pierwszej części kultowej serii Eating Out, którą dostał gratis, gdy kupił film La Mission na dvd - ale oczywiście nie, to żart, bo przecież głupie i sentymentalne imiona bohaterów z filmów nie nadają się na czaterię. A Knap był za głupi, żeby przełamywać zwyczaje i stereotypy. Zresztą Knap napisał kiedyś infantylny wiersz i tam są właśnie przykładowe nicki, oto on:

Strona startowa programu miłość

To ja we Wrocławiu jechałem linią 33+
w stronę Rynku. Miałem na sobie czarną koszulę
i beżowe spodnie.
Wysiadając uroczo się uśmiechnąłem.
Więc jeśli tu jestem, nicku davidstam,
odezwę się.

To ja - Auchan, Rumia, pracownik sklepu rtv euro agd,
ciemne włosy, zarost,
ostatnio byłem ubrany w czarną koszulę, czarne spodnie
i miałem czarne buty. Oraz błysk w oczach.
Więc jeśli tu jestem, nicku Hexe, odezwę się.

I to ja - przystojniak, oczy pumy,
wymieniłem z tobą 18 lipca (piątek) miły uśmiech
w okolicach poczty w Zgr,
i to ja jestem ten chłopak, który pracuje w LaMania SCC,
wysoki brunet. I to ja Poznań,
wysiadałem na przystanku Wilczak o godzinie 17,
a gdy mijaliśmy się, spojrzałem.
Więc jeśli to ja, nicki amson, LaMania i lodziarzsex,
to odezwę się.

I to ja wczoraj na schodach w metrze
byłem z kolegą.
Ja krótkie włosy, ciemna karnacja
w białej koszuli.
My wymiana spojrzeń i uśmiechów.
I to właśnie ja jestem ten pan,
który polecił ci w piątek
kopertę z budyniem na dworcu gdańskim.
To ja roznosiłem ulotki cyrku w Biedronce
w Łaskarzewie i przez chwilę rozmawiałem z tobą
na rajdzie MTB dziś nad jeziorem Miedwie.
I to ja jestem ten piękny kierowca norda,
który tam gdzie biegnie linia 105
o 9.05 od ciebie, jechałem w pon wt i dziś.
Więc nicku kamillo100, borabora i Diokhan -
i ty nicku simple18 -
jeśli to czytam,
odezwę się.

Marzymy o miłości. Wielkiej. Prawdziwej.
Hehe - nie myślałem, że to wstawię.

  Otóż ze wszystkich nicków, jakie pojawiają się w tym wierszu - davidstam, Hexe, amson, LaMania, lodziarzsex, kamillo100, borabora, Diokhan i simple18 - tylko jeden: "lodziarzsex" pasuje do czaterii. Bo po prostu z nicku na czaterii trzeba od razu wiedzieć, co kto porabia w życiu i na co dzień, czym się zajmuje, w co się angażuje, co go jara, co lubi, czego oczekuje oraz jak mu się układa w pracy, w domu i w społeczeństwie. Zresztą Knap raz był na czaterii lodziarzsexem, chociaż był nim tylko przez godzinę, dawno dawno temu, ale jak pamiętam, tego samego dnia był on jeszcze m.in. - pasywem33, sl.ogierkiem, wawa_chcesiezlac i damdobuzizacash`em. Do ników na czaterii nie ma się praw autorskich, więc Knap na czaterii był zawsze tym, kim był już każdy. Nota bene ja na jego miescu byłbym jimmym cliffem, paryżem, soylent greennem, cormaciem mccartyhy`m, friday night lights`em, johnem upidikem, karacianym 3-5-8 i barackiem obamą szukającym sponsa, bo lubię jimmy'ego cliffa, paryż, soylent green, cormaca mccarthy, friday night lights, johna updike'a, karciane 3-5-8 i baracka obamę szukającego sponsa (* a ty nie muszisz), ale Knap, Knap jaki jest każdy widzi. To leń, szmaciarz, abnegat, cham i prostak. Ułom. Ułom, ale nie jako gmailowy ninja!

  Do 30 roku życia Knap dzień w dzień tkwił w publicznym szalecie na placu Andrzeja w Katowicach i tam wyszukiwał chętnych panów bez problemów gastrycznych. Ale potem z tego zrezygnował, gdy nagle w jego życiu pojawił się komp, net i te sprawy. I dziś po 10 latach woła jak debil - "hurra, moja miłość jest milionową w Federacji Miłości Cyfrowych!". Oczywiście że wykrzykuje to jak debil, bo wydaje mu się, że kocha, i wydaje mu się, że jest kochany. Ale my to wiemy, my wszystko wiemy (...)

cdn.

Komentarze (49)

  • To tylko fragment, bo tekst jest długi.
    Artomiuk dał mi pomysł, żeby Knap napisał o Knapie w cyklu "My dzieci dworca Web". Pomyślalem, tak, to genialny pomysł! Więc wziąłem się do pracy. Cały ten tekst mam już w głowie, niezwykłe jest jego zakończenie. Ala daję na razie tylko początkowy fragment, bo nad resztą trzeba jeszcze trochę popracować.

  • wyjdzie na to, że poderwał Artomiuka na inną fotkę, a głupi Artomiuk przesłał mu swoje. istny Hitchcock!

  • nie, nie, zakończenie będzie inne :) Tu jeszcze nie jest dopisane (ale będzie), że Knap to wyłudzacz fot, więc dostaje, ale nigdy nie odsyła :) właściwie to nie jest o podrywach czy nawet o czatach (to tylko tło), ale zakończenie jest, będzie mega zaskakujące! :)

  • no weź, powaga bo już teraz sam nie wiem z kim flirtuje :P Mam nadzieje, że nie z tobą.

  • jak jesteś na czaterii to na pewno flirtujesz z Knapem, ty nie wiesz, on wie :)))

  • to nie czateria więc chyba mogę odetchnąć. a na fellow nie napierdalasz czasem?

  • jasne, Knap na fellow ma 100 ników, i zna twoje :)))

  • Ty draniu, wiedziałem że to Ty! :)

  • To przynajmniej nie spierdol tego zakończenia. Ma być ładnie i z klasą.

  • a propos fellow, jednym z bohaterów cyklu "My dzieci z dworca Web" będzie (* to plan) "Chris23", musi być, nie wyobrażam sobie dworca Web bez Chisa23!

  • Chuj z Chisem23 - Ty mi lepiej powiedz, że mnie już nie będzie w tym story :P Bo aż opierdoliłem typa, że się podszywa.

  • I niewiem czy słusznie.

  • A słodki jest :)

  • Ale ok, masz w tym story rozdział, a tu już Cię nie ma, jest wiele ludzi i typków, mnóstwo dzieci z dworca Web, nie tylko Ty :)))

  • ps. jak jest słodki, to na pewno ja! :) więc słusznie go opierdoliłeś hehe :)))

  • wiesz bałem się skajpa z nim odpalić, bo mówię ja tu gotowy na przystojnego młodzieńca, a tam Knap
    dopiero byś miał sensację :))

  • no i dalej się boję, Knap ty przechero jedna!

  • a teraz idź pod moją "ostatnią wieczerzę" i mnie opierdol
    dowalili mi jak burej suce
    liczę, że do nich dołączysz

  • Sorki, ale nie pójdę i nie dołączę, stwierdziłem, że będę komentował tylko wartościowe teksty, bo po co się wkurwiać :)

  • Korona by Ci nie spadła ech

  • a zatem przemyślę ten argument, bo słuszny :)))

  • liczę na ostry pocisk, kręci mnie to ;)

  • nie postarałeś się :(

  • Mimo wszystko dzięki i powodzenia.

  • fenks, czasem jestem sadystą, ale dziś nie :)

  • Jakie to znajome.

    Ale świetnie napisane.

  • Joanno, ostatnio się odblokowałem (po roku depresji), więc może dlatego wychodzi :)))

  • Łał! A zawsze myślałam, że z moimi kilkoma życiorysami, z którymi nawet urzędnicy niemieccy, niezwykle badawczy i skrupulatni, nie doszli do ładu, jestem dość wysoko w rankingu "second life". Okazuje się jednak, że klasa mistrzowska to przemiana co godzinę, lub kilka razy na godzinę. Wierzę bowiem w to, że człowiek jest właśnie tym, za kogo się w danym momencie podaje. Dla mnie zresztą i tak będziesz, Romek, już zawsze czarownym blondynem z warkoczami, o miękkim sercu i rozmarzonych oczach, tak jak Cię zobaczyłam pierwszy raz. Stop, błąd: Marią Antoniną, tuż przed ścięciem, wtuloną w zmierzchającą ścianę.
    Odkrywczy tekst. Dobra kompozycja. Czekam niecierpliwie na puentę tego odcinka (no i oczywiście na następne), tylko proszę nie kasuj, bo może się zdarzyć, że nie uda mi się podczepić do netu na wyjeździe.

  • Małgo, a gdzie to wyjeżdżasz? :)
    Wszyscy Małgo mówią i powtarzają jak katarynka "trzeba być sobą, trzeba być sobą, trzeba być sobą". Coś w tym owszem jest, w tym "byciu sobą", ale z drugiej strony - w "byciu sobą" jest nuda, marazm, a najgorzej, że ograniczenie. Gmailowy ninja to zresztą już zupełnie inny typ postaci niż te z "realu". Myślę, że "psychologia", ta realna, nie ma do niego odniesienia. Tu Freud, tu biologia, nie ma już nic do powiedzenia, rozkłada ręce bezradna i ośmieszona - z własnego racjonalizmu i realizmu. Dlatego, gmailowy ninja to (w stereotypowym klasycznym ujęciu) "psychol", ale bez psyche :)))
    Haha, tak, na tej blondfocie wyszłem idealnie, to zresztą swoista fota, bo - jak się uważnie przyjrzysz - jest ona taka "valesquez`owska", i zaburzone tam są wszelkie proporcje (porównaj chociażby szyję z głową) (tam również ręka, zauważ dokładnie, nie wiadomo czy jest moja, hehe) :)))

  • Widziałem tę fotę. Straszna jest :)

  • Romek, zajrzyj na maila to się dowiesz :)

  • Takie foty powstają tylko raz w życiu, i nie po to, żeby na nich wyglądać, tylko po to, żeby wyglądał na nich świat :)))

  • skoro to metafora świata to ok
    coś w tym jest ;)

  • Przeczytałam :)

  • Nie znoszę, jak się dubluje tytuł, wnerwia mnie to ;)

  • Rzecz w tym, że nie jest to metafora świata, lecz jego odbicie. Tu muszę Ci Paweł wyjaśnić bliżej, i innym też - fota powstała zupełnie przez przypadek, chwila aranżacji, peruka, papieros, człowiek siada na tapczanie, kieruje na siebie lampę, w ręku trzyma komórkę i... pstryk. Żadnego profesjonalnego sprzętu, zero fotoshopu, a jednak... fota wychodzi realnie/nierealnie. To ja i nie ja, wielka głowa, cienka szyja, mężczyzna, kobieta, palący, niepalący, sam nie sam, no i ten genialny światłocień, mrok i przejaskrawienia, i ja się wtedy pytam, jak takie coś mogło wyjść w zwykłym domu na tapczanie bez ingerencji sztucznych technik fotoshopujacych? To zdjęcie naturalne, a przecież z każdego jego fragmentu wychodzi nienaturalizm!!! Cud!

  • Fortel losu ;)

  • Rosa, jak się trochę podonerwujesz, to Ci wyjdzie na zdrowie :)))

  • Roman ja się cały czas denerwuję, możesz być spokojny ;)
    Tylko udaję spokój, bo takie mam hobby:)))

    • Szel _
    • 08 listopada 2012, 19:58:27

    tez mi nowina :(

  • jaka nowina?

    • Szel _
    • 08 listopada 2012, 20:55:07

    ze wolisz cztorie niz nas:(

  • Szel, to nie ja wolę czaterię, to czaterię woli Knap! :)
    Czateria sensu stricte jest obrzydliwa, nudna i na jedno kopyto. Wystarczy dzień, aby mieć jej dość na rok. Ale za to daje jedną paradoksalną przyjemność - nadzieję. Bo to świat "dewiantów, zboczeńców i psycholi bez psyche", którzy żyją ndzieją :)))

    • Szel _
    • 08 listopada 2012, 22:02:40

    teraz to sie zblazniles:p
    a czy tu przykladowo na portalu gdzie admin nie ma nic przeciwko
    broni ci ktos zebys byl wiekszym dewiantem niz na cztorii?

  • a tu jest jakiś admin? :P

    • Szel _
    • 08 listopada 2012, 22:34:49

    jakby tu byl popierdolony Admin
    to bys sie bujal Pawel tylko na czacie:)

    • /// ///
    • 08 listopada 2012, 22:43:00

    rzeczywiście, lodziarzsex niszczy system. bardzo dobrze napisane, naturalnie zabawne.

    • Szel _
    • 09 listopada 2012, 01:19:47

    nic zabwnego tu nie widze
    gejowska mizeria :P

    • a. z.
    • 09 listopada 2012, 15:20:47

    Roman, od czasu, kiedy sfrunela na mnie twoja 'Jaskolka' nie potrafie czytac twoich tekstow inaczej, niz w zachwycie! jednoczesnie nie roumiem, dlaczego wczeniej ich nie rozumialam...

    ale do rzeczy:

    doskonala rozgrywka swiatlo cienia, psychologiczny najazd bez majakow, po prostu bomba! i oczywiscie czekam na dalsze odcinki:)

    pozdro.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się